Podbiegi

Trening podbiegów to jeden z ciekawszych treningów biegowych. Charakterystyczny dla biegaczy górskich. Jestem przekonany, iż każdy biegacz może czerpać z niego liczne korzyści. Jest to przede wszystkim trening siłowy. Siłę biegową możemy budować na wiele sposobów m.in. : wzmacnianie się na  siłowni, skipy, wieloskoki, wypady czy wykroki. Arsenał środków  jest spory. Ale to podbiegi są najbardziej naturalne.

Trening nie musi być monotonny! Postaw na różnorodność. Mogą to być sprinty pod górkę, długie powtórzenia czy wplatanie podbiegów do długich wybiegań. Każdy z tych treningów może być bardzo wartościowy. Choć oczywiście zawsze powinniśmy pamiętać aby się nie przeforsować- mierz siły na zamiary!  Nasz organizm potrzebuje regeneracji.

Najbardziej klasyczne są krótkie podbiegi. Szukamy takiej górki, aby podbieg zajmował nam 10-25 sekund. Nachylenie zbocza jest oczywiście zależne od tego co oferuje nam okolica. Idealnie byłoby gdyby to było koło 10 %. Staramy się wbiegać szybko, jednak nie zaniedbujmy przy tym techniki. Warto zwrócić szczególną uwagę na energiczną pracę ramion oraz wysokie unoszenie kolan. Z górki wracamy spokojnym truchtem bądź marszem. Na początek wystarczą nawet 4 takie odcinki. Z czasem warto wydłużać ich ilość do  8-15.

Kolejny typem treningu są podbiegi średniej długości. Wydłużamy długość odcinka zależnie od naszych potrzeb. Tak aby dotarcie na szczyt wzniesienia zajmowało od 30 sekund do 3 minut. Tu wystarczy nam stok o mniejszym nachyleniu. Przykładowy trening to na przykład 6-8 odcinków 90-sekundowych. Wracamy również w marszu lub truchcie. I podobnie jak w przypadku sprintów pod górkę powinniśmy dojść do pełnego wypoczynku przed rozpoczęciem kolejnego powtórzenia.

Zawsze powinniśmy zwracać uwagę na cel treningu ! Skupiać się na tym co on nam daje. Podczas krótkich podbiegów pracujemy głównie nad siłą i szybkością, poprawiamy również ekonomikę biegu. Dłuższe odcinki również są ćwiczeniem siłowym jednak, w znacznym stopniu poprawiają nam także wytrzymałość, wydolność tlenową.

Możemy również podbiegi wplatać w nasz codzienny trening. Na biegowej trasie nieraz znajdują się jakieś górki. Jeśli nie, możemy tak zmodyfikować trasę biegu , aby jednak jakieś wzniesienia się na niej znalazły. I w czasie biegu powinniśmy akcentować właśnie te momenty. Może niekoniecznie przyspieszać, bo nachylenie nie zawsze na to pozwoli. Skupiać się za to na podbiegach – nie odpuszczać i pracować z większą mocą ! 🙂

Oczywiście każdy taki trening powinna poprzedzić rozgrzewka i spokojne schłodzenie na koniec. Tak jak już wspomniałem wcześniej pamiętajmy o regeneracji. To ciężkie treningi i nie powinniśmy wykonywać ich zbyt często. Przeważnie jeden taki trening w tygodniu jest wystarczający.

Kolejnym ważnym elementem jest psychika. Taki trening bardzo wzmacnia mentalnie. Każde wbiegnięcie na szczyt, choćby najmniejszy, daje nam więcej pewności siebie. Choć wielu biegaczy unika biegania pod górę to zalecam spróbować. Wbrew pozorom taki trening może przynieść wiele satysfakcji.

Powodzenia !! W razie pytań pisz : kontakt@www.akademiaplywakow.pl  🙂 🙂

* zdjęcie wpisu zaczerpnięte ze strony adidas.bieganie.pl